WYKORZYSTANIE NAGRAŃ I PODSŁUCHÓW W PROCESIE CYWILNYM

„Chciałabym założyć sprawę rozwodową gdyż mąż mnie poniża, wyzywa, etc. Mam nagranie rozmowy telefonicznej w czasie której mąż mnie poniżał. Rozmowę nagrałam na telefon bez wiedzy męża. Chciałabym wykorzystać nagranie jako dowód w sprawie obciążający męża winą za rozpad małżeństwa. Czy taki dowód może być dopuszczony przez sąd?”

Odpowiada mec. Marcin Mikołaj Cieśliński


W kodeksie postępowania cywilnego nie został sformułowany generalny zakaz wykorzystywania dowodów uzyskanych w sposób sprzeczny z prawem. Jednak w praktyce przyjmuje się, że niedopuszczalne jest powoływanie się na takie dowody, a nadto na dowody uzyskane w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego czy powszechnie akceptowanymi normami etycznymi.

Niewątpliwie za niedopuszczalny należałoby uznać dowód z nielegalnego podsłuchu, a więc w sytuacji w której w pomieszczeniu czy w telefonie osoby podsłuchiwanej zakłada się urządzenie pozwalające na rejestrowanie jej rozmów czy zachowań bez jej wiedzy i bez obecności i udziału strony, która takie nagranie chce wykorzystać. Narusza to nie tylko dobra osobiste osoby podsłuchiwanej, ale i może stanowić przestępstwo określone w art. 267 § 2 kodeksu karnego.
Nieco inaczej sprawia przedstawia się przy dowodzie z nagrań rozmów, w których uczestniczą strony przyszłego procesu. Sądy zajmują tu różne stanowiska. Nie budzi co do zasady wątpliwości możliwość wykorzystywania nagrań zarejestrowanych za zgodą wszystkich osób w nich uczestniczących. Za niedopuszczalne natomiast uznaje się przedkładanie np. cudzej korespondencji czy wiadomości e-mail ze skrzynki pocztowej drugiej strony (jako naruszających tajemnicę korespondencji, chronioną przez Konstytucję).

Natomiast sytuacje, w których nagrania dokonane są osobiście przez uczestników zdarzeń, przyszłych stron procesu, bez wiedzy jednej ze stron, nie są traktowane jako naruszające tajemnicę komunikowania się. Natomiast co do innych praw i wolności (np. prawa do prywatności, prawa do wolności) – w realiach konkretnej sprawy mogą one ustąpić prawu do sądu, w tym prawu do sprawiedliwego procesu (por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 31 grudnia 2012 r. I ACa 504/2011).

Powyższe stanowisko potwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 kwietnia 2003 r. (IV CKN 94/2001), gdzie podniósł „w procesie rozwodowym w zakresie wykazania winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego służyć może także nagranie magnetofonowe rozmów prowadzonych przez strony, nawet jeżeli tych nagrań dokonano bez wiedzy jednej z nich i w okresie trwania małżonków w faktycznej separacji”.

Odpowiadając więc na pytanie klientki – wydaje się, że tego typu nagranie powinno zostać dopuszczone przez sąd jako dowód. Trzeba się jednak liczyć z możliwością kwestionowania autentyczności nagrania i konieczności wypowiedzenia się w tej kwestii przez biegłego. Dlatego niezwykle ważne jest, aby pozostawić nagranie na oryginalnym nośniku, zachować urządzenie, które służyło do nagrania i nie dokonywać jakichkolwiek przeróbek w nagraniu.